Szczere mordy trzyma blisko, na resztę i ich opinie ma wyjebane. Żyje głównie dzięki, i dla, rapu. Nosi luźne koszulki, notorycznie gubi rękawiczki i gąbeczki do słuchawek. Rzyga geografią, często zaczyna zdanie od "i", obsesyjnie poprawia czyjąś pisownię/wymowę. Tępi plastik, ceni szczerość, jest wygadana i pyskata. Życie jej nieźle dokopało. I co teraz powiesz? - Wiesz, to o słuchawkach to nawet słodkie - i zamknął mi usta pocałunkiem. Daj mi... - rzuciłam, przerywając, kiedy on podsunął mi pod nos szlugę. Stałam tam z całą ekipą, ale spieszyłam się na autobus. - Yyy, dzięki - powiedziałam - ale soreczka, muszę zwijać. Narazie - pożegnałam się ze wszystkimi, i poszłam w swoją stronę. Z miną nadąsanego dzieciaka, szepnęłam pod nosem: - Wolałabym całego ciebie, całusa w policzek, albo chociaż jeden z tych twoich uśmiechów, które ubóstwiam, kretynie - i spojrzawszy z politowaniem na papierosa, zaciągnęłam się dymem ile sił w płucach. / mrucz.Co ty kurwa znowu na mnie nagadałaś? Jak nie wiesz o co chodzi to się nie wpierdalaj w nie swoje sprawy, tylko pilnuj własnych. Głupia plotkara, wiedziałam od początku że taka jesteś. Ktoś podkablował świętemu Mikołajowi, że byłam niegrzeczna. Nowe wiaderko i łopatka poszły się jebać. ej , niunia . ogol sobie nogi a dopiero potem ze mną rozmawiaj. |
|
|
|
|
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz